Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Stronę najlepiej oglądać w przeglądarce Mozilla Firefox, w rozdzielczości min. 1024/768.

Zespół Szkół Samorządowych w Krzeszowie


Pierwszy zapis dotyczący szkoły w Krzeszowie znajduje się w kronice szkolnej szkoły ludowej i pochodzi z dnia 15 lipca 1884 roku. Szkoła została zorganizowana w 1875 roku przez miejscowego proboszcza ks. Piotra Wróbla oraz Dr. Nowakowskiego. W pierwszym roku nauki do szkoły uczęszczało 140 uczniów. Rok szkolny 1896 rozpoczął się dopiero 23 września, wtedy to hrabina Anna Branicka odstąpiła na wieczne czasy plac znajdujący się pod byłą karczmą i wspólnie z gminą postanowiła ponosić "koszta reparacyi, przemiany i przebudowy starej karczmy na szkołę". Budowę nadzorował Edward Drapella administrator dóbr Anny Branickiej. Dnia 30 października 1897 roku odbyło się uroczyste poświęcenie tutejszej szkoły. Po dokonaniu poświęcenia ks. proboszcz podziękował hrabinie Branickiej "...iż raczyła łaskawie ów budynek który był niegdyś miejscem zgorszenia publicznego oddać na szkołe, która obecnie ma być miejscem oświaty i dobrego wychowania". W dniu 12.12.1904 roku zreorganizowano dotychczasową dwuklasową szkołe na pięcioklasową publiczną szkołę powszechną. 16.07.1920 roku powstaje oddział szkoły w Targoszowie. W jednej izbie zbudowanej z drewna uczyło się 53 dzieci a już w następnym roku uczniów było 83. w dniu 21.11.1928 roku komisja budowlana podejmuje uchwałe o budowie jednoklasowej szkoły na placu "na zachód od kościoła". Plac ten o powierzchni 7500 metrów kwadratowych uzyskanego drogą sprzedaży od Juliusza Tarnowskiego z Suchej. 08.11.1928 roku Komitet Budowy szkoły w Krzeszowie ogłosił zbiórkę dobrowolnych datków na budowę szkoły. 20.09.1938 roku rozpoczęto prace a 9 października poświęcono kamień węgielny. W czasie wojny prace budowlane zostały przerwane i wznowione dopiero po jej zakończeniu. Od 1947 roku ruszyły prace przygotowawcze: zbierano pieniądze gromadzono materiały. 04.05.1948 roku rozpoczeto właściwą budowe, a w lipcu 1948 roku mury budynku wzrosły do połowy pierwszego piętra. Nauke w nowej szkole rozpoczeto 1 września 1950 roku. Po wojnie obowiązki kierownika szkoły pełniła Wiktoria Pawłowska, której staraniem zbudowana została szkoła. Po jej śmierci kierownikiem szkoły został Stefan Bogdanik, a nastepnie Józef Juraszek. Od 1958 roku stanowisko kierownika szkoły objął Bronisław Zając. W czerwcu 1971 roku Szkole Podstawowej w Krzeszowie nadano imie Franciszka Nowickiego, piewcy Podhala wielkiego miłośnika gór. W 1973 roku szkoła podstawowa została przemianowana na szkołe zbiorczą, do której uczeszczały dzieci z Krzeszowa, Kukowa i Targoszowa. Wiosną 1975 roku dobudowano sale lekcyjne i węzeł sanitarny. Pan Bronisław Zając funkcje dyrektora szkoły pełnił do 1985 roku. Kolejnym dyrektorem szkoły został Józef Surma. W 1998 roku w związku z reformą oświaty w Krzeszowie powstała 6-letnia szkoła podstawowa i 3-letnie gimnazjum. Dyrektorem szkoły podstawowej był nadal Józef Surma, a na stanowisko dyrektora gimnazjum został powołany Piotr Kubieniec. Gimnazjum nadano imie Kazimierza Płuaskiego. 2003 roku został powołany Zespół Szkół Samorządowych, którego dyrektorem została pani Irena Targosz. 2002 roku rozpoczeły sie prace budowlane przy nowej sali gimnastycznej. Dzieki staraniom organu prowadzącego prace ukonczono bardzo szybko i już w listopadzie 2004 roku uczniowie mogli z niej korzystać. Po zakonczeniu budowy sali gimnastycznej została odnowiona elewacja szkoły, wymieniono wszystkie okna i wykonano wszystkie niezbedne remonty.

Powyższy opis historii szkoły w Krzeszowie został zaczerpniety z www.stryszawa.ug.pl

Opis budowy nowej szkoły (obecnej) znajduje sie w kronice parafialnej, i przedstawia sie nastepująco:

30 lat uczono dzieci w pożydowskiej karczmie. Była to obrzydliwa rudera, ziemia wilgotna z grzybem. Dach jak strzepy. W czasie deszczu dzieci przytulały sie do jednego kącika klasy, gdzie "najmniej kapało". Oczywiście niepotrzebne wtedy było wyciąganie na ławke książek czy zeszytów. W sieni za progiem wejściowym utworzyło sie istne ploso: "nie można było dostać sie do klasy". Powietrze w klasach straszne, dzieci wychodziły ze szkoły blade, zmeczone, z bólem głowy. I w takiej szkole uczyły sie dzieci długie lata, nie było człowieka, który by sie zabrał do budowy szkoły. Radzili, zbierali sie, popijali, ale nic nie robili, a przecież było dosyć ludzi we wsi którym sie zdawało, że są mądrymi. Wprawdzie były jednostki i komitety trzeźwo patrzące i myślące, ale szukające wszedzie własnej korzyści i budowa szkoły nie "doszła do głosu". Zmieniały sie komitety jeden za drugim, a szkoły nie było. Jeden z nich potrafił wybudować ogrodzenie placu szkolnego, ale płot zgnił, a dzieci dalej męczyły sie w pożydowskiej karczmie. Dopiero w 1937 roku gospodarze zebrani postanowili opodatkować każdego gospodarza, na rzecz szkoły. Praca ruszyła. Za zebrane pieniądze, 180 tys., kupił komitet cegły w Wadowicach. Każdy gospodarz mający konia musiał zwieść wyznaczoną mu ilośa cegły. Zwieźli też stosy kamieni z "Capiej Górki". Wybudowali fundament. Gdyby byli mieli 600 złotych, budowniczy byłby podciągnoł pod szkołe dach, ale niestety zabrakło gotówki, staneli z budową.

1 września 1939 roku wkroczyli Niemcy do Polski, a za nimi przyszli osiedleńcy, i ci urządzając dla siebie gospodarstwa, rozebrali całkowicie materiały na budowe szkoły. To był smutny widok, bo przecież zgromadzenie tych materiałów, te fundamenty kosztowały tak wiele pieniedzy i trudu. Dopiero po wojnie w 1947 roku zabrano sie znów na nowo do budowy szkoły. Do Komitetu Budowy wybrano ksiedza Bożka pod nadzorem ludu. Ks. Bożek dał na sam początek 500 złotych, drzewa na stropy i na wieźbe. Wszyscy zaganiali i starali sie, żeby szkoła staneła. Wiele pomogła plebania, czego było potrzeba, wszystko brali z plebanii. Ksiądz pomagał i dawał, uważając szkołe za siostre Kościoła. Lud też ogromnie sie upracował. W roku 1948 dziatwa szkolna z wielką radością weszła do pieknych sal, wielkich, słonecznych. Co to za przyjemność było wejść do takich klas! Najgorliwiej pracował przy szkole Józef Płonka z góry Krzeszowa. Kierownikiem woród ludzi był Piotr Kościelniak z dołu Krzeszowa. W Żywcu orędował za nami sekretarz Rady Powiatowej p. Józef Heminski. Jakże wielka szkoda, że tak wcześnie umarła pani Kierowniczka Szkoły, byłaby jeszcze dużo pomogła przy ostatecznym wykonczeniu szkoły. Oby dzieci uczące sie w tej szkole pamietały na trudy poniesione przy budowie tej szkoły i umiały sie wychować na dobrych synów Kościoła i Ojczyzny naszej.

Skomentuj...


Powrót do góry | Strona główna

media

Księga gości
Mapa Google
Kontakt
Download
Quiz

linki
Strona Parafii
OSP Krzeszów
LKS Żuraw Krzeszów
Parafia Lachowice
kukow.pl
e-beskidy.com
beskid-maly.22web.net
stryszawa.pl
kurierstryszawski.pl
ospkurow.com.pl
stryszawa.ug.pl
huciskopl.republika.pl

sonda
Czy paintball to dobry sposób na spędzanie wolnego czasu?

Tak, grałem i chce zagrać!
Tak ale nie ma pola paintballowego w pobliżu.
Co to jest paintball?
To mało interesujace.
© Copyright by www.krzeszow.org - wszystkie prawa zastrzeżone.