Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Stronę najlepiej oglądać w przeglądarce Mozilla Firefox, w rozdzielczości min. 1024/768.

Z kroniki parafii Krzeszów


Rok 1904.

Do nowego kościoła sprowadzone zostały stacje Drogi krzyżowej za cenę 1200 fl. Połowę kwoty na ten cel otrzymałem od ś.p. Marcina Bacy, który przed śmiercią ofiarował 1000 fl. Dla kościoła nowego, z oświadczeniem, że 600 fl. mają być na stacje a reszta na ołtarze. Tak też się stało. Drugą połowę (600 fl.) na stacje złożyli parafianie jako dobrowolne ofiary. Tak więc świątynia przyozdobiona została pięknemi płaskorzeźbami Drogi Krzyżowej. Sprowadzone zostały z Tyrolu od tego samego, który robił ołtarze…

Rok 1905...

W parafii rok ten pamiętnym pozostanie Świętymi Misjami, które się od 29 kwietnia do 7 maja włącznie odbywały. W sobotę 29 kwietnia przybyli do Krzeszowa ze zgromadzenia Św. Wincentego á Paulo X.X. Józef Sokołowicz, Sylwester Kandara i Wilhelm Szymbor, Misjonarze z Kleparza w Krakowie. Przez całe 8 dni kościół brzmiał chwałą Bożą. Lud garnął się ochoczo do Spowiedzi Świętej, tem bardziej że była ona zarazem wielkanocną w tym roku. Okoliczni kapłanie pomagali w słuchaniu Spowiedzi Świętej. Tkliwy i rozczulający był widok, kiedy całemi masami przystępowały niewiasty do Komunii Świętej i znów gdy sami mężczyźni ukorzeni i skruszeni do Sakramentów Świętych się garnęli. Znać było działanie Łaski Bożej! Oby tylko ten skutek błogosławiony trwał! Oby te Misje Bogu chwałę i nam zbawienie zapewniły! 6 maja X Sokołowicz Misjonarz dokonał poświęcenia Krzyżów nowej Drogi Krzyżowej, która w kościele nowym kanonicznie zaprowadzoną została. 7 maja przed południem ustawiony został przy nowym kościele Krzyż Misyjny, którego poświęcenia dokonał również X. Sokołowicz - dyrektor Misji. Lud bardzo licznie uczestniczył we wszystkich nabożeństwach i ćwiczeniach duchowych; z żalem i płaczem żegnał odjeżdżających XX Misjonarzów, przyrzekając trwać w dobrem pod opieką Matki Boskiej Nieustającej Pomocy...

Rok 1926

…Dnia 16 maja (...) 1926 o godz. 5 po południu przybył do Krzeszowa J. E. Najprzew. Książę-Arcybiskup-Metropolita Krakowski X. Adam Stefan Sapieha - celem wizytacji kanonicznej i celem udzielenia Sakramentu Św. Bierzmowania oczekującym i do tego przygotowanym. Ten przyjazd Arcypasterza był zapowiedziany jeszcze w marcu przed Świętami Wielkanocnymi, to też przez 6 tygodni gromadzili się codziennie w Kościele wszyscy mający być bierzmowanymi a ja ich nauczałem, egzaminowałem (...) by wszystko gotowe było na przybycie Arcypasterza-Metropolity - bo i to tu trzeba zanotować, że Biskupia Stolica podniesiona została obecnie do godności Metropolii, której podlegają Biskupstwa: Tarnów, Katowice, Częstochowa, Kielce! Skoro wysiadł J. E. Arcypasterz z powozu w towarzystwie (...) swego kapelana X. Lubowieckiego wprowadziłem Go uroczyście do Kościoła odświętnie przybranego, gdzie ( ... ) nastąpiło przyjęcie Arcypasterza! Po procesji żałobnej był mały posiłek w plebanii - poczem nastąpiło św. Bierzmowanie na polu przy Kościele bo pogoda śliczna była. Do św. Bierzmowania w ten pierwszy dzień przystąpiło 400 osób a na drugi dzień przeszło 400, razem było do bierzmowania 811 osób. Ta liczba dlatego stosunkowo niby niewielka bo w r. 1920 wybierzmowanych zostało 1147 osób. Nabożeństwem majowym i nowenną ( ... ) zakończył się 16 maja ...

Rok 1952

Ten sam zawiadowca stacji w Suchej Beskidzkiej (p. Stefan Szarko) zrobił nam nowy grób dla Pana Jezusa. Dotąd był używany grób zrobiony pod mensą ołtarza Pana Jezusa. Jednak był za niski, gdy kilku ludzi przed nim klęczało, to już był cały zastawiony i dalej na kościele nie było w ogóle grobu widać. Nowy grób przedstawia ogromną grotę w skale wykutą. Do grobu wstępuje się po kilku stopniach. Nad grobem unosi się olbrzymi obraz, przedstawiający krajobraz Ziemi Świętej - Jerozolimę i Górę Kalwarii. Uzupełnieniem niejako obrazu jest grób. Po obu stronach stopni jest imitacja skał, na nich stoją kwiaty. Wykonanie trwałe i staranne. Robiony był w plebani przez 6 tygodni. Stolarz Bargiel Piotr i jego pomocnicy ( ... ) narżnęli ( ... ) łaty o rozmaitych kształtach. Te wykrętasy poprzybijał pan Szarka na (…) ramach, a potem drobnymi gwoździkami przymocował na nich grube płótno naklejone i z tego zrobiła się imitacja skały. Obraz malował Władysław Front ze Stryszawy ze Siwcówki. Cały grób kosztował 12.000 zł. Przed grobem stoją rzymscy żołnierze w odpowiednim umundurowaniu, z tarczami, pięknie wymalowani, strzegą grobu. Tych żołnierzy rzeźbił najlepszy jeszcze jaki pozostał po wojnie rzeźbiarz Józef Napadło, z lipy, z ogrodu plebańskiego. Wysłaliśmy mu dwa duże kloce lipy o średnicy 60 cm, kolej nie chciała przyjąć takiego towaru na drobnicę. Jednak po "targach" i ze względu na "kościół" jakoś to władowali i wysłali do Krakowa. Pracownia rzeźbiarska mieściła się w zakamarkach Kościoła Bożego Ciała w Krakowie. Stróże grobu (…) kosztowali przeszło 20.000 zł. Ludzie chętnie na wszystko dawali, widząc, że ten grosz na marne nie idzie, chociaż im bardzo ciężko było... podatki bardzo wielkie, asekuracja przymusowa domostw, plonów i bydła, kontygent było trzeba oddawać i mleko, mięso, zboże i ziemniaki... Pierwszy też raz zobaczył świat światło elektryczne w Krzeszowie. Kolejarz z Suchej przywiózł dynamo i przewody, motoru pożyczył Antoni Fluder z dołu Krzeszowa i oświetliliśmy grób. Pięknie to wyglądało, grób tonął w kwiatach i świetle elektrycznym. Wszystko to kosztowało, ale opłacało się. Parafianie mniej pijali grosza oszczędzali, a pomogli postawić grób Pana Jezusa.

Pierwsza adoracja nocna...

Gdy grób był postawiony pomyśleliśmy o adoracji, bo od dawna był zwyczaj w Krzeszowie, że w Wielki Piątek po Gorzkich Żalach kościelny gasił światło w grobie, świeciły się tylko lampki maślane, a ludzie rozchodzili się do domów i tak Pan Jezus zostawał sam zostawiony w grobie, a parafia spała. Zaprowadziliśmy nocną adorację przy nowym grobie. Całą parafię podzieliliśmy na cztery gromady. Po Gorzkich Żalach ludzie rozeszli się do domów na kolację, ale od godziny 7 wieczorem, pierwsza gromada zaczynała adorację. Krzeszowianie(...) bliżsi mieli czuwać od godziny 7 -mej wieczorem do 10-tej, potem Ździebel od 10-tej do l-ej po północy, od l -ej do 4-tej Tarnawa, a od 4-tej do 7-mej Targoszów. Każda gromada miała swojego śpiewaka-przewodnika. Śpiewali pieśni, odprawiali adorację, odmawiali Różaniec - całą noc chwała Boża trwała. Masę ludzi przychodziło, a nawet i mężczyzn. Oby ta pierwsza adoracja nocna przy grobie Pana Jezusa stała się w Krzeszowie pięknym zwyczajem. Nowy grób Pana Jezusa przyciągał (...) i to wszystkich, przeżywali naprawdę tę śmierć Pana Jezusa. Wielu mówiło, że się nie chciało odejść od tego grobu, jakby ten Pan Jezus był ten sam rzeczywiście co w Jerozolimie. Po Rezurekcji na podstumencie nie leżało już Ciało Pana Jezusa, ale siedział piękny anioł, który odwalił kamień Panu Jezusowi...

Rozpoczęcie Roku Maryjnego w 100 lat po ogłoszeniu Dogmatu o Niepokalanem
Poczęciu Najświętszej Marii Panny

... Dnia 8 grudnia 1953 rozpoczęliśmy Rok Maryjny, który będzie trwał do 8 grudnia 1954 roku. W związku z tym postanowiliśmy: wezwać całą parafię do szczególniejszej czci Matki Bożej. Przez cały Rok Maryjny odmawiać wieczorem koronkę w kościele. Pójść z ludźmi pieszo z pielgrzymką do Kalwarii. Na długą zaś pamiątkę tego pięknego roku postanowiliśmy sprawić do kościoła wartościowy ornat, a na nim wyhaftowaną Niepokalaną; poza kościołem jeszcze na dłuższą pamiątkę postanowiliśmy wybudować grotę z Matką Bożą i Bemadettą...

Grota Matki Bożej z Lourdes ... w Krzeszowie

Na pamiątkę Roku Maryjnego 8 XII 1953 -8 XII 1954 postanowiliśmy wybudować w szkarpie koło kościoła grotę z figurą Niepokalanej i Bernadetty. Nie tak łatwo jednak dało się to wykonać jakby się zdawało. Prawda, że parafianie z radością przyjęli ten zamiar z gotowością do pomocy, jednak najgorzej było z wyszukaniem odpowiedniego fachowca, który by potrafił zrobić model i wybudować grotę ładną a nie drogą. Szukaliśmy takiego w Krakowie, w Katowicach, w Częstochowie a nawet i w Bielsku. Różni różnie radzili, jednak nie było na co się zdecydować. Jedni projektowali grotę jako małą kapliczkę, to znów figurkę, inni zaś ciężki "bunkier" fortecę. Wreszcie zdecydowaliśmy się na model profesora ( ... ) plastyka z Bielska p. Antoniego Biłka, rodem ze Stryszawy, Jego model najwięcej nam się podobał. Ten też sobie parafia wybrała. W jedną niedzielę pod krzyżem ustawiliśmy 3 modele l)Profesora Biłki, 2) artysty rzeźbiarza z Krakowa, a trzeci Jana Kachla ze Ździebla. Na załączonych kartkach najwięcej było wypisanych głosów za modelem p. prof. Biłki z Bielska. I według jego modelu grotę wybudowaliśmy. Cała masa kamieni była łamana na Targoszowie, na gruncie Jana Bargla pilarza. Były to ogromne głazy, które trzeba było rozbijać. Kawał placu koło kościoła było niemi zawalone, nikt by nie przypuszczał, że do tej groty nie tak wielkiej tyle weszło kamieni. ( ... ) Bardzo ciężko było o cement, ale jakoś Matka Boża pomagała, że nawet go potem zostało. Gdy materiał był już zgromadzony znowu ciężko było o wykonawcę z modelu w kamieniu. Jedni zgłaszali się drodzy, to znów nieudolni. Rozpoczął budowę pod nadzorem prof. Biłki rzeźbiarz kamieniarz Stanisław Łuda rodem z Kocierza parafia Ślemień, a stale pracujący w katedrze w Częstochowie. Zaczął, skoro jednak zauważył, że kamień nasz jest tak strasznie twardy i trudny do obrobienia uciekł od tej pracy. Pozostał nasz stary znany nam i zasłużony przy naszym kościele Jan Kachel ze Ździebla ze swojem pomocnikiem Janem Gibasem. Początkowo bał się tej pracy bardzo, że jej nie podoła, jednak powoli robota szła, bardzo powoli, kamień twardy, ciągłe pomiary, tak że sama robocizna przy grocie wyniosła z utrzymaniem 27.000 zł. ( ... ) Przeszło 3 miesiące trwała ta robota. Za grotą jest zbiornik na wodę z kręgów betonowych, do którego zbiera się woda w rurach czerwonych założonych na przestrzeni 100m. ( ... ) Figury tymczasowe z braku większej gotówki kupiliśmy u Kazimierza (...) w Piekarach Śląskim obok Katowic (obecnie Stalinogrodu) Kosztowały 4.100 zł. Jest to masa twarda na działanie atmosferyczne z cementu a w wewnątrz siatka żelazna. Balaski były zrobione w Bielsku, korona o złoconych literach w Krakowie u złotnika (…) na Kleparzu. Całkowite koszta tej groty wynoszą około 60 tysięcy! Nie wygląda na to, zwłaszcza gdy z dalsza na nią patrzymy, zdaje się być mała, ile ona jednak kamieni pochłonęła, cementu i pracy! Był to ze strony parafian wielki i kosztowny wysiłek, ale czegóż Matce Bożej nie zrobić? (...)

Zapusty - 40-sto godzinne nabożeństwo w 1955 roku

...Ks. Stanisław Obrochla, Jezuita, głosił nauki dla wszystkich i stanowe. W niedzielę 19 II b.r. mimo dokuczliwej zawiei mężczyźni wszyscy przyszli na naukę stanową. Chłopcy nie dopisali. W poniedziałek spowiadało 12 księży. Po południu. o godzinie 14 -tej była spowiedź dla dzieci a o godzinie 16 Komunia Święta dla nich, żeby już na drugi dzień dzieci mogły spokojnie pójść do szkoły. We wtorek było 7-miu księży, ale ludzi mało było. W środę poświęcenie popiołem i generalna Komunia Święta…

Pan Jezus na krzyżu w wielkim ołtarzu na czas postu

… W starym kościele, w głównym ołtarzu był Pan Jezus na krzyżu, zastawiany obrazem Św. Katarzyny. Po rozebraniu starego kościoła krzyż ten umieścili pod dzwonnicą w nowym kościele. Pochodzi z XVII wieku, robak go zaczął w okrutny sposób, groziło mu rozsypanie się. Daliśmy go do konserwatora Mariana Słowackiego, dyrektora Konserwatorium przy Akademii Sztuk Pięknych. Odnawiał go na Wawelu. Borowali do niego otwory i przez [nie] lejkami szklanymi lali żywicę ze specjalnymi środkami konserwacyjnymi, która rozchodziła się po całym korpusie dziurkami wytłoczonymi przez korniki. Cała ta robota kosztowała prawie 10.000 zł. Pierwszy raz w tym roku, na czas Wielkiego Postu umieściliśmy go we wielkim ołtarzu ku wielkiemu zadowoleniu ludzi. Obecnym w kościele przypomina Wielki Post….

Zapusty od 16 do 19 lutego 1958 roku

… nauki głosił X Adolf Baścik katecheta z Oświęcimia Pogoda nie dopisała. W niedzielę po południu ciął deszcz. Ludzie przychodzili do kościoła całkowicie mokrzy. Z ubrania wykręcali wodę. W poniedziałek była ogromna zawieja po południu. We wtorek dopiero było pięknie. Jednak ludzie przychodzili. Przyciągały ich piękne kazania. Komunia Święta była bardzo liczna…

Rok 1961

Nowy Rok zaczął się spokojnie. Odetchnęliśmy trochę po robocie przy kościele i plebanii. Zima zupełnie łagodna i spokojna. Dobrze chodziło się po kolędzie. Ludzie zadowoleni, że nie musieli dużo palić w piecach, tym więcej, że węgli nikomu nie zbywa...

Rok 1962

Rok ten zaczął się ogromną zimą. Śniegi tak wielkie, że podobnych nie pamiętali starzy ludzie. Niebywałe zawieje śnieżne zasypały świat. Ugrzązły auta - autobusy niektóre całkowicie zasypało; nie można się było nigdzie ruszyć. Kościelny spod Żurawnicy brnąc w śniegu dopiero po 55 minutach mokry dotarł do kościoła. Między kościołem a plebanią nasypało wał śniegu nie do przejścia. Trzeba było bokami obchodzić...

Rok 1965

W adwencie dosyć duża gromadka chodziła na "Roraty". Pięknie śpiewały na chórze dziewczęta "Godzinki ku czci Matki Bożej", zmieniając się, codziennie to z innej gromady. Przed świętami zrobiliśmy spowiedź adwentową, było 8 księży (...) i cała masa ludzi się wyspowiadała również i dzieci szkolne, tak i że Komunia Święta przez całe święta była bardzo liczna. Święta Bożego Narodzenia były bardzo spokojne i miłe! Zjechała się masa ludzi. Wszystko pięknie i bogato ubrane. Niektórych nie można poznać. W szkole to było mizerne, ubogie, marnie wyglądające, a dzisiaj... Panowie i wymalowane Panie! Z góry patrzą na człowieka! …

Rok 1966

Święta Bożego Narodzenia były bardzo przyjemne! Dwa dni przed Wigilią urządziliśmy spowiedź adwentową, przy pomocy księży sąsiadów, stąd też dużo ludzi przystąpiło do Komunii Świętej. Stary Rok zakończyliśmy uroczystymi Nieszporami Tysiąclecia! Po nieszporach, ostatnia godzinę przed północą spędziliśmy u stóp Pana Jezusa wystawionego w monstrancji, dziękując Mu za łaski otrzymane w I Tysiącleciu- za wielką łaskę wytrwania w wierze. Ostatnie minuty były wyczekiwaniem na wybicie 12-stej godziny, a gdy ona wybiła, odezwały się dzwony z wieży kościelnej i ruszyła Msza Święta. Gorąco modlili się ludzie, prosząc Matkę Najświętszą o szczęśliwe przeprowadzenie nas do nowego Tysiąclecia! Nabożeństwo zakończyło się potężnym głosem odśpiewanym "Boże, coś Polskę"…


Skomentuj...

Powrót do góry | Strona główna

media

Księga gości
Mapa Google
Kontakt
Download
Quiz

linki
Strona Parafii
OSP Krzeszów
LKS Żuraw Krzeszów
Parafia Lachowice
kukow.pl
e-beskidy.com
beskid-maly.22web.net
stryszawa.pl
kurierstryszawski.pl
ospkurow.com.pl
stryszawa.ug.pl
huciskopl.republika.pl

sonda
Czy paintball to dobry sposób na spędzanie wolnego czasu?

Tak, grałem i chce zagrać!
Tak ale nie ma pola paintballowego w pobliżu.
Co to jest paintball?
To mało interesujace.
© Copyright by www.krzeszow.org - wszystkie prawa zastrzeżone.